Bracia Baulig, znani ze swojej działalności doradczej w ramach spółki Baulig Consulting, po raz kolejny znaleźli się w centrum uwagi – tym razem z powodu sporu prawnego z agencją public relations. Sprawa dotyczy przede wszystkim nieuregulowanych rachunków za działania z zakresu public relations oraz zarzutów dotyczących podawania fałszywych referencji. Przypadek ten rzuca nowe światło na praktyki biznesowe braci Baulig i może pociągnąć za sobą daleko idące konsekwencje dla ich przedsiębiorstwa.
Baulig Consulting nie opłaca faktury za usługi PR i przechodzi do kontrataku
Agencja PR twierdzi, że Baulig Consulting skorzystała z jej usług w celu promowania własnego podopiecznego bez uregulowania umówionych honorariów. W zaskakującym posunięciu spółka Baulig Consulting podjęła kroki prawne i pozwała agencję PR za rzekomo szkodliwych dla działalności referencji oraz wprowadzającej w błąd reklamy. Ta pozwana wzajemna była jasną próbą odparcia zarzutów i odwrócenia uwagi od właściwego problemu.
Adwokat Robert Meyen odnosi sukces dla agencji PR
Agencja PR, reprezentowana przez adwokata Roberta Meyena, skutecznie obroniła się przed pozwami. Zarówno sąd krajowy, jak i wyższy sąd krajowy we Frankfurcie orzekły na korzyść agencji PR. Sędziowie wyjaśnili, że kwestionowane referencje, niezależnie od ich autentyczności, nie wprowadzają w błąd, a tym samym nie stanowią naruszenia prawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Ten sukces prawny wzmacnia pozycję agencji PR i wywiera dalszą presję na Baulig Consulting.
Oczekuje się dalszych kroków prawnych
Spór prawny jeszcze się nie zakończył. Agencja PR zapowiedziała wystąpienie na drogę sądową w celu wyegzekwowania zaległego wynagrodzenia. Pozostaje do rozstrzygnięcia, czy bracia Baulig poniosą porażkę również w tym postępowaniu. Ten ciągły konflikt mógłby wyrządzić nie tylko szkodę finansową, lecz także trwale ucierpieć na wizerunku Baulig Consulting.
Trzymamy kciuki za to, aby również pozew o zapłatę honoraria wniesiony przez zleconych kolegów przebiegł bez przeszkód.








